Bielany



Czytasz archiwalną wersję wątku "Bielany" z forum www.maszewska37.pl/forumphpbb/





maciek3736 - 01-03-2007, 6:33

Rzeczpospolita napisała
DROGI

Bielany utkną w korkach
http://www.rzeczpospolita...rszawa_a_2.html

Na północy miasta powstają cztery stacje metra, rusza remont Wisłostrady. Do tego dojdą budowy dwóch wiaduktów i mostu

- Na Bielanach i Żoliborzu kierowcy będą kluczyli w objazdach i utkną w korkach - przyznaje miejski inżynier ruchu Janusz Galas. - Ale w tym rejonie miasta infrastruktura jest w bardzo złym stanie. Zaniedbań nie da się usunąć bez zamykania niektórych ulic.

Objazdy rysowane na kolanie

Przed nami rozbiórka i odbudowa rozsypujących się estakad na Wisłostradzie. Drogowcy zamkną najpierw tę w kierunku Łomianek - od mostu Grota-Roweckiego do Fortu Bielany. W czasie odbudowy ruch w obu kierunkach będzie się odbywał sąsiednią. Kierowcy dostaną na niej tylko po dwa pasy w każdym kierunku.

Po protestach mieszkańców drogowcy wytyczyli zalecany objazd dla tirów jadących od strony Nowego Dworu Mazowieckiego prawą stroną Wisły: przez Jabłonnę i Białołękę do mostu Grota, a stamtąd z powrotem na Wisłostradę. I to właśnie z powodu tego objazdu miejski inżynier ruchu odesłał wczoraj z kwitkiem przedstawicieli firmy Skanska, która za 107 mln zł ma naprawić Wisłostradę. Powód - przynieśli mu projekt bez opinii władz Mazowsza (jest wymagana dla dróg wojewódzkich).

Miejski inżynier ruchu przyznaje, że jest już sytuacją zniecierpliwiony: - Wygląda to tak, jakby projektant przygotowywał dokumenty na kolanie i bez wychodzenia zza biurka - irytuje się Galas.

- Dokumenty tego samego popołudnia trafiły do urzędu marszałkowskiego -odpowiada kierownik projektu Stanisław Biernat. -Zostaną uzupełnione do piątku. Estakadę zamkniemy najpóźniej we wtorek - obiecuje.

Metro korkuje Kasprowicza

Dla kierowców i pasażerów z Bielan będzie to oznaczało kolejne utrudnienia. W związku z budową za ponad 750 mln zł stacji metra Słodowiec, Stare Bielany, Wawrzyszew i Młociny od ubiegłego roku auta tkwią w korkach na zwężonej ul. Kasprowicza, a ul. Nocznickiego nie kursują tramwaje. Grzegorz Żurawski z Metra Warszawskiego nie ukrywa: - Utrudnienia na powierzchni skończą się nie wcześniej niż w kwietniu przyszłego roku.

A to wcale nie koniec objazdów w tej części stolicy. Zarząd Dróg Miejskich planuje modernizację zagrożonego katastrofą budowlaną wiaduktu nad torami PKP na ul. Powązkowskiej. Według rzeczniczki ZDM Urszuli Nelken, prace zaczną się w tym roku. Wtedy ubędzie łącznik Bielan i Bemowa z centrum.

Gigantyczne utrudnienia dla samochodów, autobusów i tramwajów zaczną się, kiedy drogowcy wezmą się jesienią za wiadukt przy Dworcu Gdańskim. ZDM czeka na pozwolenie na poszerzenie odcinka między ul. Międzyparkową i Zajączka. Kierowcy utkną w korkach na objazdach w al. Jana Pawła II (projektowane światła na rondzie "Radosława" tylko nieznacznie poprawią sytuację). W tym samym czasie urzędnicy planują remont zabytkowych korytarzy Fortu Traugutta, bez którego nie można otworzyć ul. Bonifraterskiej.

Remont estakad bielańskich może się też nałożyć na rozpoczęcie budowy trasy mostu Północnego przy Wisłostradzie. Według wiceprezydenta Jacka Wojciechowicza, pierwsza łopata na budowie przeprawy zostanie wbita w 2008 roku.

KONRAD MAJSZYK


gacek - 06-03-2007, 5:45

Przez dwa lata wąsko na Wisłostradzie
śmik2007-03-05, ostatnia aktualizacja 2007-03-05 22:01
Już od środy kierowców czekają spore utrudnienia na bielańskim odcinku Wisłostrady. Do remontu idzie estakada w kierunku Łomianek.
Kłopotów w tym rejonie można się spodziewać niemal przez dwa lata. Aż tyle potrwa odbudowa zniszczonych, ponad 800-metrowych wiaduktów przy Lesie Bielańskim. Na pierwszy ogień idzie estakada w kierunku Łomianek. Zostanie zamknięta w nocy z wtorku na środę. Ruch w obu kierunkach ma się odbywać sąsiednią estakadą, na której zostaną wytyczone po dwa nieco węższe pasy w każdą stronę. Będzie tu obowiązywać ograniczenie prędkości do 40 km na godz. Na wiadukt nadal nie będą mogły wjeżdżać ciężarówki. Na wniosek inżyniera ruchu Janusza Galasa będą one musiały teraz omijać Bielany szerokim łukiem. Z trasy gdańskiej powinny skręcać już w okolicach Nowego Dworu Mazowieckiego i dalej jechać przez Jabłonnę do ul. Modlińskiej i Trasy AK.

Z objazdami muszą się liczyć także rowerzyści. Jadąc od strony mostu Grota, na wysokości Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, będą musieli wspiąć się pod górę do ul. Dewajtis. Potem gruntową drogą skrajem rezerwatu wrócą do Wisłostrady.

Prace na Wisłostradzie potrwają do końca przyszłego roku. Wschodni wiadukt zostanie najpierw wyburzony, a potem zbudowany od nowa. Wykonawca - firma Skanska - liczy, że uda się na nim przywrócić ruch pod koniec roku. W przyszłym roku odbudowana zostanie estakada w kierunku centrum. Remont pochłonie aż 107 mln zł, czyli prawie tyle co oddany w 2000 roku most Świętokrzyski.
http://miasta.gazeta.pl/w...84,3965736.html

maciek3736 - 07-03-2007, 9:16

Rzeczpospolita napisała:

WISŁOSTRADA
http://www.rzeczpospolita...rszawa_a_7.html

Od dziś Bielany w korkach

Wczoraj po godz. 22 drogowcy zamknęli wschodnią estakadę w kierunku Łomianek. Na wyburzenie i odbudowanie obu estakad (1,6 km długości) firma Skanska ma czas do stycznia 2009 r.

Do tego czasu kierowcy będą tkwić w gigantycznych korkach, ponieważ ruch w obu kierunkach odbywać się będzie sąsiednią estakadą. Kierowcy mają po dwa pasy w każdą stronę zamiast trzech, jak obecnie. Cztery pasy na estakadzie drogowcy zmieścili, zmniejszając ich szerokość z 3,5 do 2,75 m. Z powodów bezpieczeństwa będzie tu obowiązywać ograniczenie prędkości do 40 km na godz.

Wciąż na bielański odcinek trasy nie mają wjazdu pojazdy powyżej 3,5 tony. Drogowcy jeszcze w grudniu wyznaczyli objazd ul. Marymoncką i Trasą AK. W godzinach szczytu natych trasach tworzą się gigantyczne korki, a mieszkańcy skarżą się na hałas i drgania.

Utrudnienia spowodowane remontem dotkną też rowerzystów. Do zakończenia prac muszą wdrapywać się na skarpę, przy UKSW. Przejazd pod estakadami jest zamknięty.

masz

maciek3736 - 07-03-2007, 10:10

Jak metro odmieni Bielany
http://miasta.gazeta.pl/w...84,3968760.html

Krzysztof Śmietana2007-03-07, ostatnia aktualizacja 2007-03-07 00:28
Kiedy powstanie druga jezdnia Kasprowicza? Czy po zasypaniu wykopu powrócą tam drzewa? - mieszkańcy Bielan pytali we wtorek, jak zmieni się ich dzielnica po zakończeniu budowy metra

Na razie dzielnica jest rozcięta wykopem niczym Ursynów w latach 80. Miejscy i lokalni urzędnicy próbowali wczoraj pokazać, co będzie po otwarciu ostatniego odcinka pierwszej linii.

Wreszcie pojawia się szansa na to, że powstanie druga jezdnia ul. Kasprowicza od Oczapowskiego do Huty Warszawa. Po długich dyskusjach w ratuszu zdecydowano, że to Zarząd Dróg Miejskich będzie jej inwestorem. W tym roku ma powstać jej projekt. Jezdnia byłaby zaś budowana w następnym sezonie.

- A co z sygnalizacją? Na wielu skrzyżowania bardzo by się przydała - dopytywali się mieszkańcy. Okazuje się, że Metro Warszawskie zgodnie z warunkami przetargu zamierzało odtwarzać skrzyżowania bez sygnalizacji. Dopiero teraz chce prosić głównego inwestora, czyli Zarząd Transportu Miejskiego, o dodatkowe pieniądze na światła.

Bardzo długą listę postulatów zgłosili rowerzyści. Chcą m.in., by ścieżka rowerowa powstała na całej długości ul. Kasprowicza. Budowa metra jest też dobrą okazją, by poprawić jej istniejące odcinki. - Samochody niszczą nawierzchnię. Powinno się ją zastąpić asfaltem - domagał się Marcin Jackowski z Zielonego Mazowsza. Dodatkowo rowerzyści chcą, by na stacjach metra powstały przechowalnie rowerów. Przy przystanku Wawrzyszew (na wysokości ul. Wolumen) mogłaby zaś powstać wypożyczalnia rowerów, z której korzystaliby głównie studenci dojeżdżający do Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Lesie Bielańskim.

Urzędnicy niewiele mieli jednak do powiedzenia rowerzystom. Uspokajali za to tych mieszkańców, którzy bali się, że przejeżdżające pociągi będą wywoływać wstrząsy w okolicznych domach. Ma temu przeciwdziałać nowego typu torowisko, które wygłuszy wszelkie drgania.

W Metrze zarzekają się też, że po zakończeniu budowy teren nad metrem ponownie się zazieleni. W miejscu starych drzew wyciętych pół roku pojawi się kilkaset młodych drzewek, m.in. dęby, brzozy, klony czy platany, a także kilka tysięcy krzewów.

Na wczorajszym spotkaniu pojawili się też projektanci stacji. Andrzej Chołdzyński, który wcześniej zaprojektował stację Plac Wilsona stwierdził, że stacje bielańskie, mimo że mają kosztować stosunkowo niewiele, będą ciekawe architektonicznie. - Sądzę, że uzyskamy tu ciekawą grę świateł. Prace nad tym zajęły nam cztery miesiące - przypominał Chołdzyński. Z kolei Zdzisław Kostrzewa, który kończy ostateczny projekt stacji Stare Bielany przy al. Zjednoczenia, w jej wystroju chce użyć jak najwięcej drewna. Liczy też, że dość przyjazny pasażerom będzie sam węzeł Młociny z pętlą tramwajową i autobusową oraz ogromnym parkingiem. Mieszkańcy mają tam nie tylko się przesiadać, ale też odpoczywać na ławkach pośród drzew.


maciek3736 - 07-03-2007, 10:52

Budka Lotto blokuje budowę warszawskiego metra
http://miasta.gazeta.pl/w...84,3968759.html

Krzysztof Śmietana2007-03-07, ostatnia aktualizacja 2007-03-07 09:13
Niewielka kolektura Lotto blokuje budowę torów do zawracania za stacją Młociny. Urzędnicy nie potrafili dogadać się z jej właścicielem i teraz inwestycji grozi spore opóźnienie

Nikną szanse na to, że do stacji Młociny dojedziemy wiosną przyszłego roku. Jedną z przyczyn z poślizgu jest spór o blaszany kiosk, który od kilku tygodni blokuje budowę ścian szczelinowych przy planowanej stacji. Jego właściciel Stanisław Wołowczyk nie chce się stamtąd wynieść. To niewidomy, były pracownik huty, który pod koniec lat 60. stracił tam wzrok podczas wypadku. Dyrekcja zakładu kilka lat później zgodziła się, by prowadził on obok kolekturę totolotka.

- Czuje się oszukany przez urzędników. Chcą mnie stąd wyrzucić. Jestem tu już 35 lat i ten grunt pod pawilonem należy mi się przez zasiedzenie. Jeśli tu ma być stacja, to powinni dać jakąś zastępczą działkę - uważa pan Stanisław. Twierdzi, że do tej pory nikt nie chciał z nim nikt poważnie rozmawiać. - Proponowali mi nowy pawilon, ale z dzierżawą tylko na trzy lata. Potem pewnie mnie z niego wyrzucą - denerwuje się.

Michał Dąbrowski z Zarządu Transportu Miejskiego mówi, że właściciel budki nie ma praw do tego terenu. - Zasiedzenie może stwierdzić tylko sąd. My chcemy jednak załatwić tę sprawę polubownie. Właściciel kolektury został pokrzywdzony przez los i dlatego nie będziemy o stamtąd wyrzucać. Proponujemy mu m.in. odszkodowanie i nowy lokal, który zacząłby działać już po otwarciu stacji. I to z niewielkim czynszem - 100 zł rocznie. Nie wiem tylko, czy z wieczystą dzierżawą, jak chce ten pan - dodaje Dąbrowski. Liczy, że sprawę uda się rozwikłać jutro. Z właścicielem kolektury ma spotkać się wiceprezydent miasta Andrzej Jakubiak. Na razie pan Stanisław na przemian z żoną dyżurują w budce w obawie przed eksmisją.

Według Grzegorza Żurawskiego, rzecznika Metra Warszawskiego, spór o budkę już spowodował opóźnienie inwestycji. Bez torów do zawracania nie będzie mogła działać nie tylko stacja Młociny, ale i dwie poprzednie: Stare Bielany i Wawrzyszew, które mają zostać oddane zimą przyszłego roku. Czy powtórzy się sytuacja ze stacją Marymont, gdzie również z powodu poślizgu w budowie kolejnego przystanku z torami do zawracania dojeżdża wahadłowo tylko jeden pociąg z pl. Wilsona?

Shaky - 12-03-2007, 11:58

RAPORT DZIELNICE WARSZAWY

link:
http://www.gazetaprawna.p....37.1.1.0.1.htm

Metro podniosło ceny lokali na Bielanach

Budowa kolejnych stacji metra powoduje, że ceny mieszkań w tym rejonie miasta rosną z miesiąca na miesiąc. W ubiegłym roku mieszkania w rejonie stolicy drożały średnio tysiąc złotych w ciągu kwartału.

Budowa metra Ursynów – Młociny weszła już w ostatnią fazę. Na ulicy Kasprowicza widać już pierwsze efekty prac. Ostatnio prace rozpoczęto także w okolicy pętli tramwajowej na Bielanach przy Hucie Lucchinia. Osoby, które nie interesowały się przebiegiem linii metra, z pewnym zaskoczeniem przyjęły informację, że ostatnia stacja metra na trasie północ-południe będzie się znajdować właśnie w tym miejscu. Co więcej, została nazwana Marymont, chociaż tak naprawdę z tym rejonem stolicy nie ma zbyt wiele wspólnego. Rozpoczęcie jednak prac przy budowie ostatniej stacji metra spowodowało boom na mieszkania w tej części stolicy.

Agencje nieruchomości poszukują lokali zarówno na Starych Bielanach, jak i na omijanym do tej pory przez klientów Wrzecionie.

Większy popyt

Przyszłym mieszkańcom tych budynków nie przeszkadza fakt, że budynki te wybudowano czterdzieści lat temu. Osiedle to ma wśród rodowitych mieszkańców Bielan opinię osiedla robotniczego, gdyż właśnie tutaj w latach 50. i 60. mieszkali pracownicy dawnej Huty Warszawa. Okazuje się bowiem, że nabywców znajdują mieszkania nie tylko w budowanych w latach 50. budynkach z cegły znajdujących się przy ulicy Żeromskiego i Kasprowicza, ale także lokale w wielkiej płycie. Dużym zainteresowaniem kupujących cieszą się lokale na Chomiczówce i na Piaskach. Powodem takiego stanu rzeczy jest fakt, że to ostatnie osiedle przechodzi systematyczną rewitalizację. Wymieniane są windy, rury, okna, instalacja elektryczna i gazowa. Budynki wznoszone na podstawie ramy H na początku lat 70. po remontach, wymianie dachów oraz przeprowadzeniu kompleksowego procesu termoizolacji pod względem standardów energetycznych i bezpieczeństwa nie odbiegają od nowo wznoszonych obiektów. Dodatkową zaletą tych domów jest fakt, że wiele z nich jest zarządzane przez wspólnoty mieszkańców, które dbają, aby koszt miesięczny mieszkania przypadający na 1 metr kwadratowy był możliwie jak najniższy. Co więcej popyt na mieszkania na rynku wtórnym w tym rejonie jest większy niż podaż. Na klatkach schodowych, a także na słupach ogłoszeń pojawiają się ulotki o poszukiwaniu mieszkań na wtórnym rynku właśnie w tej części miasta.

Walory klimatyczne

Osoby decydujące się na zakup mieszkań w tym rejonie stolicy przeważnie pochodzą z Bielan. W zależności od zasobności portfela rodziny decydują się albo na zakup nowego lokalu u dewelopera, albo na rynku wtórnym. Także mieszkańcy bloków z wielkiej płyty na Chomiczówce czy starego Wrzeciona przenoszą się do nowo budowanych domów znajdujących się właśnie na Bielanach. Wiele osób zwraca uwagę na walory klimatyczne tego terenu. Okazuje się bowiem, że te walory zachęcają młode małżeństwa do pozostania właśnie tutaj. Liczne parki, skwery, bliskość Puszczy Kampinoskiej oraz Lasku Bielańskiego powodują, że mieszkańcy Bielan mają gdzie odpoczywać.

Mimo licznych wolnych terenów, na których nic się nie dzieje, w tej części Warszawy jednak trudno jest kupić nowe mieszkania, gdyż deweloperzy natrafiają na bariery administracyjne. Brakuje terenów objętych planami zagospodarowania przestrzennego. Dodatkowo coraz bardziej ograniczony jest dostęp do atrakcyjnych gruntów pod zabudowę wielorodzinną południowej części Bielan często mylonej z Żoliborzem. Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że wiele wolnych terenów należy do spółdzielni mieszkaniowych, które obecnie nie zawsze mają pieniądze na budowę nowych obiektów.

Pułapki na inwestorów

Inwestorzy planujący zakup nieruchomości na warszawskich Bielanach muszą brać pod uwagę liczne niewiadome. Prawdopodobnie przez Chomiczówkę będzie przebiegać droga ekspresowa. Wstępna bowiem koncepcja budowy tej trasy zakłada wydrążenie tunelu pod ul. Powstańców Śląskich. Jego wylot ma się znaleźć na terenie lotniska i placu manewrowego. W praktyce oznacza to realizację koncepcji budowy drogi z lat 60.

Teraz może się okazać, że część dopiero co wybudowanych szeregowców oraz domów wielorodzinnych będzie mieć widok z okna na trasę szybkiego ruchu. Dodatkowo nadal nie zapadła decyzja, jak będzie przebiegać rewitalizacja gruntów wokół Huty Lucchinia. Tereny te wymagają bowiem szczególnej troski ze względu na ich skażenie. Trudno jednak sobie wyobrazić, żeby tak ogromny teren miasta posiadający gotową infrastrukturę pozostał niewykorzystany. Do zabudowy są także te rejony dzielnicy, gdzie zamiast domów mieszkalnych znajdują się bazy, magazyny, hurtownie czy punkty skupu złomu, których miejsce jest poza granicami Warszawy.
Bożena Wiktorowska

Źródło:
Gazeta Prawna

Shaky - 15-03-2007, 1:21

link:
http://miasta.gazeta.pl/w...62,3988346.html

Parking "parkuj i jedź" z kiepskim dojazdem

Krzysztof Śmietana
2007-03-15, ostatnia aktualizacja 2007-03-15 09:52

Przy Hali Marymonckiej na początku kwietnia zostanie otwarty pierwszy parking typu "parkuj i jedź". Niestety, na razie nie będzie do niego wygodnego dojazdu.

W trójpoziomowym garażu na 400 aut właśnie trwają prace wykończeniowe i pierwsze odbiory techniczne. Otwarcie strzeżonego parkingu zaplanowano za blisko trzy tygodnie. To tu swoje samochody mają zostawiać kierowcy, którzy mają dość korków i zbyt małych parkingów w Śródmieściu. Dalej mają jechać metrem, autobusem lub tramwajem. Znane są już zasady opłat w nowym garażu. Za darmo będą mogli zaparkować tam wszyscy, którzy mają ważną kartę miejską albo bilet na kartoniku: dobowy, trzydniowy lub tygodniowy.

- Te zasady musi jeszcze zaakceptować Rada Warszawy. Mam nadzieję, że do tego dojdzie na najbliższym posiedzeniu - mówi Michał Dąbrowski z Zarządu Transportu Miejskiego. Nie wyklucza jednak, że w pierwszych tygodniach parking będzie darmowy dla wszystkich. Urzędnicy chcą przekonać do korzystania z niego jak największą liczbę kierowców z północnych dzielnic Warszawy i okolicznych miejscowości. Problem jednak w tym, że na razie nie będzie może wygodnie dotrzeć do parkingu. Najkrótszy dojazd - ul. Włościańską od Słowackiego będzie zamknięty przynajmniej do jesieni z powodu budowy tunelu metra do stacji Słodowiec. Jadąc z Bielan ul. Słowackiego, trzeba będzie nadłożyć blisko kilometr drogi. Najpierw trzeba będzie skręcić w prawo w ul. ks. Popiełuszki i po 200 metrach znowu w prawo w ul. Gojawiczyńskiej i trzeci raz w prawo w Kłodawską, którą dotrzemy do parkingu. Z kolei najszybszy wyjazd w kierunku Łomianek czy Białołęki ma prowadzić ul. Włościańską do zjazdu na Trasę AK.

Wygodniej dotrzemy do parkingu dopiero pod koniec roku, po odtworzeniu fragmentu ul. Włościańskiej. Porządny wyjazd powstanie zaś w przyszłym roku, przy okazji budowy nowej pętli autobusowej przy stacji Marymont. Wtedy zmieni wygląd skrzyżowanie ul. Słowackiego z Włościańską. Z tej ostatniej ulicy wreszcie będzie można skręcać w lewo w kierunku Bielan.

Na razie oprócz kiepskiego dojazdu do korzystania z parkingu kierowców mogą zniechęcać także niewygodne przesiadki w metrze. Z pobliskiej stacji Marymont na razie odjeżdża tylko pociąg wahadłowy do stacji pl. Wilsona. Dopiero tam trzeba się przesiąść do pociągu w kierunku centrum. Regularne kursy metra z Marymontu będą możliwe dopiero w grudniu po oddaniu do użytku torów do zawracania za stacją Słodowiec.

Tymczasem pod koniec kwietnia będą gotowe kolejne parkingi "parkuj i jedź" - przy stacji Wilanowska i na ul. Połczyńskiej, obok centrum handlowego Fort Wola. Szef ZTM Leszek Ruta przyznaje, że ta ostatnia lokalizacja może wzbudzać kontrowersje. Zaznacza jednak, że została wybrana przez jego poprzedników. Nie wiadomo bowiem, czy znajdzie się wielu kierowców, którzy zechcą się tam przesiadać do autobusów lub tramwajów. Leszek Ruta myśli teraz o budowie w tym miejscu przystanku kolejowego na biegnącej obok linii kolejowej z Odolan do Dworca Gdańskiego. Nie wiadomo jednak, czy ten pomysł jest realny.

Źródło:
Gazeta Wyborcza

Shaky - 15-03-2007, 1:23

link:
http://miasta.gazeta.pl/w...62,3988304.html

Budka nadal opiera się ratuszowi

2007-03-14, ostatnia aktualizacja 2007-03-15 09:45

Kolejne rozmowy władz miasta z właścicielem budki blokującej budowę metra nie dają rezultatu
Już o ponad dwa miesiące opóźnia się budowa torów do zawracania za stacją Młociny. Prace blokuje niewielka kolektura lotto. Jej właścicielem jest Stanisław Wołowczyk, niewidomy były pracownik huty. Kolekturę prowadzi razem z żoną. Nie chce opuścić blaszaka, bo boi się, że straci swoje miejsce pracy bezpowrotnie. Kolejna tura rozmów z wiceprezydentem Warszawy Andrzejem Jakubiakiem nie dała wczoraj żadnego rozstrzygnięcia. Pan Stanisław, który prowadzi kolekturę od początku lat 70., uważa, że teren pod nią należy mu się przez zasiedzenie. Żąda gruntu na własność albo odszkodowania - 150 tys. zł. Według wiceprezydenta Jakubiaka te roszczenia są jednak nie do przyjęcia, właściciel budki nie ma żadnych praw do terenu pod nią. Ratusz oferował panu Wołowczykowi, że po zbudowaniu stacji metra postawi z powrotem pod hutą jego budkę na terenie bezpłatnie użyczonym przez miasto na czas nieokreślony. Wczoraj urzędnicy dorzucili jeszcze jedną propozycję. Jeśli z winy miasta umowa zostałaby rozwiązana, panu Stanisławowi przysługiwałoby odszkodowanie. Nie zgodził się.

Co będzie dalej? - Będziemy dalej negocjować. Aż do skutku - zapowiada wiceprezydent Jakubiak. Urzędnicy nieoficjalnie nie wykluczają jednak eksmisji kolektury.

Źródło:
Gazeta Wyborcza

Shaky - 24-05-2007, 10:54

Włosi wybudują miasto obok Huty Warszawa
link: http://www.dziennik.pl/De...ArticleId=45697

Budowa nowej dzielnicy mieszkaniowej może wiązać się z likwidacją Huty Warszawa - pisze DZIENNIK. Jej właściciel koncern Arcelor Mittal nie potwierdza tych informacji.

Nie zmienia to jednak faktu, że jeśli rozmowy pomiędzy Pirelli RE i koncernem Lucchini zakończą się sprzedażą gruntów wokół Huty Warszawa, to za kilka lat powstanie tam wielka, licząca 70 tys. mieszkań dzielnica. Bezpośrednie sąsiedztwo huty może okazać się uciążliwe.

Z informacji "Wall Street Journal Polska" wynika, że rozpoczęcie realizacji inwestycji planowane jest za 5-6 lat. Pirelli RE liczy, że do tego czasu produkcja Huty Warszawa zostanie znacznie ograniczona lub nawet zlikwidowana.

Jednak Ewa Karpińska, rzecznik Arcelor Mittal w Polsce, zaprzecza. Twierdzi, że koncern zamierza rozwijać swoją działalność i rozważa kolejne inwestycje w najbliższych latach. Poinformowała też, że nie zostały podjęte żadne decyzje związane ze zmianą przeznaczenia terenów przemysłowych Huty.

Tymczasem dla Pirelli RE najkorzystniejsze byłoby szybkie uchwalenie planu miejscowego, który zmieniłby przeznaczenie terenu z przemysłowego na mieszkaniowy. Arcelor nie dostałby pozwolenia na budowę kolejnych linii produkcyjnych i z czasem musiałby zrezygnować z utrzymywania zakładu, który przestałby być konkurencyjny.

Do uchwalenia planu droga jest jednak daleka, bo Rada Warszawy nie podjęła jeszcze żadnej uchwały w tej sprawie. Warszawa w najbliższych latach osiągnie populację rzędu 3 mln osób. Dlatego tego typu inwestycje są niezbędne.

"W przypadku terenów huty trzeba dokładnie zbadać aspekty ekologiczne. Inwestor musi też pamiętać, że nie może stworzyć olbrzymiej sypialni. W takim projekcie muszą się znaleźć szkoły, szpitale oraz obiekty handlowe, kulturalne i rozrywkowe" - uważa Zbigniew Okoński, wiceprezes Prokom Investments, firmy, która na blisko 170 ha wznosi Miasteczko Wilanów.

Karol Kobos/Radosław Górecki
Źródło: Dziennik

Shaky - 10-03-2008, 4:06

Stacja metra Marymont zamknięta, mniej kursów SKM
osa
2008-03-09, ostatnia aktualizacja 2008-03-09 21:13
link: http://miasta.gazeta.pl/w...62,5005891.html

Stacja metra Marymont od dziś jest wyłączona z ruchu. Pociągi kursują tylko między Kabatami a placem Wilsona. W najbliższy weekend ich trasa będzie skrócona jeszcze bardziej - do Dworca Gdańskiego.

Trwa podłączanie do istniejącego odcinka nowej stacji Słodowiec u zbiegu ul. Żeromskiego i Kasprowicza. Te prace skończą się ok. 20 marca. Wtedy do stacji Marymont będą już dojeżdżać wszystkie pociągi, a nie tylko jeden wahadłowy z pl. Wilsona. Przez kilka tygodni mają kursować puste do stacji Słodowiec i tam zawracać w stronę centrum. Otwarcie pierwszego przystanku metra na Bielanach jest zapowiadane na połowę kwietnia.

Mniej kursów SKM

Prace torowe na linii średnicowej to przyczyna zmiany trasy Szybkiej Kolei Miejskiej. Od dziś do 20 marca ostatnie dwa pociągi z Pruszkowa (o godz. 22.32 i 23.07) kursują przez Dworzec Centralny i nie zatrzymują się na stacjach Ochota, Śródmieście, Powiśle i Stadion.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

Shaky - 14-03-2008, 10:34

Ważą się losy Lasu Bielańskiego
Katarzyna Wójtowicz
2008-03-13, ostatnia aktualizacja 2008-03-14 09:20
link: http://miasta.gazeta.pl/w...62,5021814.html

Jeszcze tydzień trwają konsultacje społeczne w sprawie połączenia Wisłostrady z ul. Dewajtis na Bielanach. - Mam nadzieję, że las wygra z samochodami - mówi Marcin Jackowski z Zielonego Mazowsza

Wygrana to w tym przypadku wyłączenie z ruchu ul. Dewajtis w kierunku Marymonckiej i oszczędzenie kilkudziesięciu zdrowych pięknych drzew.

- Tylko w samym rezerwacie jest ich 37. Minister środowiska wydał zgodę na tę wycinkę, choć jest ustawowy wymóg innych wariantów - mówi Marcin Jackowski. Pod topór miałyby pójść też stuletnie wiązy.

Wycinkę planuje Zarząd Dróg Miejskich, który chce poszerzyć tzw. łącznice, czyli drogi łączące Wisłostradę z ul. Dewajtis. Dzięki temu połączeniu studenci Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego nie będą musieli dojeżdżać na uczelnię przez las.

- Z niezrozumiałych i kompletnie nieuzasadnionych powodów te jednokierunkowe drogi mają w planach aż pięć metrów szerokości. Po co aż tyle, skoro wystarczy, aby były szerokie na 3,5 m? - pyta Jackowski. Razem z innymi ekologami żąda, aby oprócz węższych łącznic, które nie spowodują wycinki tylu drzew, wprowadzono wreszcie faktyczny zakaz wjeżdżania do lasu (od strony Marymonckiej) i niszczenia tym samym rezerwatu. Teraz zakaz wprawdzie jest, ale nie dotyczy dojazdu do parafii w Lesie Bielańskim, uniwersytetu i seminarium. W praktyce do rezerwatu wjeżdża, kto chce.

- Dlatego zachęcam wszystkich do wzięcia udziału w ostatnich dniach konsultacji. W tej sprawie liczy się każdy głos. Zdecydujmy, czy chcemy lasu ze spalinami, czy zielonego, czystego terenu - nawołuje Jackowski. Dodaje, że zgoda na wycinkę drzew jest ponownie rozpatrywana przez ministra środowiska. Odwołało się od niej Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków. - Bo zawierała dużo błędów formalnych. Nie znaleźliśmy w niej natomiast bardzo ważnej rzeczy: terminu zamknięcia ul. Dewajtis od strony Marymonckiej - mówi ornitolog dr Wiesław Nowicki. To sprawia, że przyrodnicy nie dowierzają ZDM i władzom uczelni. Boją się, że oprócz nowego wjazdu do lasu (od Wisłostrady) zostanie stary. A gdy zaczną się prace, las będzie okrojony z drzew, co odbije się na żyjących tu zwierzętach, np. kilku gatunkach dzięciołów.

Zapytaliśmy ZDM, dlaczego nowe zjazdy z Wisłostrady mają być aż tak szerokie. Urzędnicy odpowiedzieli nam, że jeszcze za wcześnie, by przesądzać o docelowych rozwiązaniach techniczno-budowlanych, i że nie ma jeszcze odpowiedniej decyzji środowiskowej.

Każdy, kto chce wyrazić w tej sprawie opinię, może ją przesłać: adreswom@poczta.bielany.waw.pl, lub pisemnie złożyć w siedzibie urzędu Bielan. Do tej pory urzędnicy dostali w tej sprawie 16 pism, w tym cztery podpisane przez łącznie 140 osób.

Jeśli interesujesz się warszawską przyrodą, to zajrzyj do naszego serwisu 'zwierzęta'

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

Shaky - 01-04-2008, 8:51

Autobus pojedzie Dewajtis?
Maciej Szczepaniuk 31-03-2008, ostatnia aktualizacja 31-03-2008 22:38
link: http://zw.com.pl/artykul/235808.html

Debata nad dojazdami do Lasku Bielańskiego zaczęła się od skandalu. Ochroniarze zabronili ekologom wnoszenia transparentów. – To nie wiec wyborczy – krzyczeli.

Rozprawę administracyjną na temat budowy dwóch łączników ul. Dewajtis z Wisłostradą zorganizował Urząd Dzielnicy Bielany.– Zanim podejmiemy decyzję, przeanalizujemy wszystkie głosy za i przeciw – mówi burmistrz Bielan Zbigniew Dubiel.

Zaczęło się od sporu o transparenty ekologów.

– To nie są hasła polityczne, tylko cytaty z homilii kardynała Stefana Wyszyńskiego o ochronie środowiska! – Dominika Cieśla przekonywała ochroniarzy przy wejściu do auli Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. W końcu musiała dać za wygraną.

Wnoszenia haseł zakazał zastępca burmistrza Bielan Kacper Pietrusiński, który prowadził debatę: – Do zasad muszą się dostosować obie strony. Nikt nie jest tutaj dyskryminowany.

Dyskusja była gorąca.

– Katolicka uczelnia powinna wychowywać chrześcijan w duchu poszanowania środowiska. Uczelnia w rezerwacie to przywilej, a nie uciążliwość – gromiła siedzących w pierwszym rzędzie rektorów uniwersytetu Dominika Cieśla. Zdaniem ekologów, nowe dojazdy spowodują zwiększenie ruchu w rezerwacie i jego zniszczenie.

Kazimierz Szałata z UKSW zanim zabrał głos, wprowadził na podium dwóch niewidomych studentów.

– Ekologia, która nie chroni człowieka, jest jej nędzną karykaturą – grzmiał. – Kształcimy 200 niepełnosprawnych i musimy im zapewnić dojazd.Marcin Jackowski z Zielonego Mazowsza drwił z argumentów władz UKSW. – Skoro uczelnia tak się troszczy o niepełnosprawnych, dlaczego nie zlikwiduje barier, na przykład krawężników utrudniających poruszanie się na wózkach?

Radosław Budnicki z samorządu studentów uczelni zaproponował: trzeba zbudować dojazdy, którymi jeździł będzie ekologiczny autobus kursujący ul. Dewajtis. O tym, czy ulicą pojedzie tego typu pojazd, zadecydują władze dzielnicy, jednak wciąż unikają jasnych deklaracji.

– Najpierw sprawa budowy łącznic, później komunikacji – mówi Dubiel. Ale nie wyklucza uruchomienia specjalnej linii. Na razie Zarząd Transportu Miejskiego zapowiedział, że autobus pojedzie, ale tylko Wisłostradą do Młocin.

Wszyscy, którzy zabrali wczoraj głos, zgodzili się w jednym: z ul. Dewajtis powinny zniknąć prywatne samochody jadące od strony ul. Marymonckiej.

Urzędnicy do maja mają wydać decyzję środowiskową dla tej inwestycji. W dokumencie znajdą się zapisy, jak przeprowadzić budowę ulic biegnących na granicy rezerwatu. Podczas projektowania okazało się, że ich budowa wymusi wycięcie 37 chronionych drzew, m.in. 100-letnich wiązów. Jest już na to zgoda ministra środowiska.

Na jakim etapie są przygotowania do budowy połączenia uczelni z Wisłostradą? Do końca sierpnia firma Metroprojekt ma przygotować projekt i pozwolenie na budowę. Niezbędna do jego wydania jest m.in. właśnie decyzja środowiskowa. Budowa mogłaby ruszyć wiosną przyszłego roku.
Źródło : Życie Warszawy

Shaky - 21-04-2008, 10:33

Wołodyjowski i Sobieski na Bielanach
Izabela Szymańska
2008-04-20, ostatnia aktualizacja 2008-04-21 08:07
link: http://miasta.gazeta.pl/w...2.html?skad=rss

Mały rycerz wyszedł z klasztoru, a Jan III Sobieski przyjechał na koniu. Wczoraj przy kościele kamedulskim na Bielanach gwiazdorska obsada odegrała rozdział z powieści Henryka Sienkiewicza "Pan Wołodyjowski".

Pod wieżą kościoła tłoczyli się wierni, którzy wyszli z przedpołudniowej mszy, oraz ci, którzy specjalnie przyszli na widowisko. Stawali na konarach drzew i ogrodzeniu, żeby lepiej widzieć i móc robić zdjęcia telefonami komórkowymi.

Na podwyższeniu ustawionym przed kościołem aktorzy brawurowo zinterpretowali piąty rozdział powieści Sienkiewicza, którego akcja częściowo rozgrywa się w klasztorze kamedulskim na Mons Regius (Górze Królewskiej), czyli dzisiejszych Bielanach. Zaszył się tam Jerzy Michał Wołodyjowski po śmierci narzeczonej. Zdarzenie tak nim wstrząsnęło, że postanowił resztę życia spędzić na kontemplowaniu sentencji "Memento mori".

Wczoraj zobaczyliśmy, jak Zagłoba (Andrzej Grabowski) przyjechał do klasztoru, żeby fortelem wydobyć z niego Wołodyjowskiego (Zbigniew Zamachowski). Powiedział mu, że jego przyjaciel Kettling (Wojciech Malajkat) jest umierający i muszą do niego pojechać. Wołodyjowski zgodził się. Oczywiście okazało się, że Kettling jest zdrów. Na zakończenie na koniu wjechał Jan III Sobieski, czyli Daniel Olbrychski ubrany w kontusz. Dostał największe brawa od publiczności.

Na samym końcu na wieży kościoła ukazała się figura Wołodyjowskiego w białym stroju klasztornym.

Podczas imprezy zbierano datki na budowę kliniki Budzik, która z inicjatywy fundacji Akogo? Ewy Błaszczyk ma powstać w Centrum Zdrowia Dziecka.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

shaky - 15-01-2009, 8:16

Walka o nową drogę do Lasu Bielańskiego
Maciej Czerski 15-01-2009, ostatnia aktualizacja 15-01-2009 18:35
link: http://www.zw.com.pl/artykul/10,325135.html

W obronie rezerwatu będą dziś pikietować ekolodzy ze stowarzyszenia Zielone Mazowsze. Wczoraj list otwarty w tej sprawie złożyły już w urzędzie miasta samorządy Bielan.
Ulicą Dewajtis nie powinny jeździć auta – twierdzą ekolodzy. Tymczasem ruch jest tu coraz większy.

Rozpoczyna się batalia o ochronę Lasku Bielańskiego. Mieszkańcy tej dzielnicy są oburzeni wykreśleniem przez stołecznych radnych z Wieloletniego Planu Inwestycyjnego budowy nowego dojazdu do Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego (o tej sprawie pisaliśmy 6 stycznia). Łącznica od strony Wisłostrady miała powstać, by odciążyć biegnącą przez środek lasu ulicę Dewajtis.

Trzeba znaleźć pieniądze

– Odsuwanie tej inwestycji na później przyczyni się do degradacji rezerwatu Las Bielański, przez który biegnie ul. Dewajtis. Dlatego wczoraj złożyliśmy na ręce pani prezydent specjalny list w tej sprawie, podpisany przez wszystkie bielańskie stowarzyszenia samorządów – mówi Anna Jakubiec ze Starych Bielan. – To nie jest inicjatywa wąskiej grupy ekologów. My reprezentujemy mieszkańców, którym w znakomitej większości leży na sercu los naszego rezerwatu.

Ale ekolodzy też aktywnie walczą o Lasek Bielański. Dziś, tuż przed rozpoczęciem sesji Rady Warszawy zaplanowanym na godz. 9, stowarzyszenie Zielone Mazowsze zapowiedziało pikietę. – Wykreślenie z WPI budowy łącznicy odsuwa tę inwestycję w bliżej nieokreśloną przyszłość. Domagamy się więc konkretnego stanowiska radnych, kiedy inwestycja powstanie – mówi Marcin Jackowski z ZM. – W PRL władze obeszły się z Laskiem Bielańskim łagodnie. By nie przecinać rezerwatu arterią, zdecydowano się poprowadzić Wisłostradę droższą do wykonania estakadą.

Nie mówimy „nie”

Co na to władze miasta? – Nie wykluczamy, że projekt zostanie zrealizowany w najbliższych latach. Część inwestycji, jak np. remont wiaduktu na Modlińskiej, będzie tańsza, niż zakładaliśmy. Gdyby ta tendencja się utrzymała, to znajdą się środki również na budowę łącznicy – mówi Marcin Ochmański, rzecznik ratusza.

Jednak konkretnych deklaracji ani radni, ani urzędnicy nie są w stanie złożyć. Zwłaszcza że nie ma jeszcze kosztorysu, więc trudno oszacować, ile pieniędzy pochłonie inwestycja.

Ruch samochodowy na ul. Dewajtis z roku na rok wzrasta. W tygodniu przez środek rezerwatu jeżdżą studenci UKSW, w niedzielę parkują tam wierni z kościoła Błogosławionego Edwarda Detkensa. A projekt, któremu kibicują ekolodzy i mieszkańcy, zakłada oprócz budowy łącznika również parking pod estakadami.

źródło: Życie Warszawy

shaky - 17-02-2009, 6:51

Bielany krytykują korektę tras autobusów
Wojciech Karpieszuk
2009-02-17, ostatnia aktualizacja 2009-02-16 22:23
link: http://miasta.gazeta.pl/w..._autobusow.html

Nie uszczęśliwiajcie nas na siłę metrem. To skandal, co robicie - bulwersowali się wczoraj mieszkańcy i radni Bielan na spotkaniu z przedstawicielami ZTM. Największe emocje budziła nowa trasa linii 103

- Nie bójcie się panowie. Koszów z pomidorami i jabłkami jeszcze nie mamy - żartowała przewodnicząca komisji samorządowej, bezpieczeństwa i porządku publicznego Maria Mossakowska. Ale już po chwili żarty się skończyły. Trzech przedstawicieli ZTM tłumaczyło się przed dzielnicowymi radnymi i mieszkańcami Bielan z ostatnich zmian tras autobusów, które obowiązują od początku lutego.

Sebastian Tuszyński z działu analiz układu komunikacyjnego ZTM stwierdził, że korekta komunikacyjna na Bielanach jest "na ukończeniu". - Macie metro, które dysponuje zdolnością przewozową. I kierunek zmian był taki, żeby ludzi dowieść do metra - mówił.

- Nie uszczęśliwiajcie nas na siłę metrem - ripostowała Zofia Zudna-Czerwińska z os. Piaski. I narzekała na zmiany trasy linii 103, która startuje z pl. Wilsona i przez Powązki dojeżdża do ostatniej stacji metra Młociny. - To było nasze jedyne połączenie z Cmentarzem Północnym na Wólce Węglowej. Wcześniej autobus jeździł też na Pragę - przypomniała.

- A jak ludzie z Żoliborza, Pragi, Grochowa mają się teraz dostać na cmentarz? Co wyście narobili? - dopytywał starszy pan, mieszkaniec Młocin.

Radny Waldemar Kamiński powiedział, że dostał dużo skarg z powodu wycofania 103 z ul. Przybyszewskiego (teraz kursuje al. Zjednoczenia). - Przecież tu są urzędy. Tu pracuje pół tysiąca ludzi, kilka razy więcej załatwia swoje sprawy - podkreślał.

Ktoś inny wspominał czasy, kiedy 103 łączyła Bielany z trzema dworcami: Gdańskim, Wileńskim i Wschodnim. - Przywróćcie 103 na dawną trasę! - powtarzały się głośne apele. Mieszkańcy skarżyli się też na wycofanie popularnej linii z ul. Przy Agorze.

Sebastian Tuszyński zapewnił, że 103 na nią wróci. Stwierdził, że z dojazdem na Cmentarz Północny nie powinno być problemów, bo na stacji metra Młociny można się przesiąść w 701. - A na Pragę można pojechać tramwajem 28 z ul. Broniewskiego - instruował.

Ale mieszkańcy nie ustępowali. - Bielany to nie jest młoda dzielnica. Myśli pan, że dla nas przesiąść się to takie hop siup? - żaliła się starsza pani.

- Nie wykluczam pewnego pola do negocjacji. Zwłaszcza, kiedy zakupimy nowe mikrobusy - odparł Tuszyński.

Spore emocje wzbudziła też linia 110. Barbara Fornalczyk zauważyła, że wzdłuż Arkuszowej przystanki stałe zastąpiono przystankami "na żądanie". - Ludzie starsi, matki z wózkiem pędzą na oślep przez bardzo ruchliwą ulicę, bo chcą zatrzymać autobus. To jest niebezpieczne.

Ktoś inny narzekał, że 110 dojeżdża teraz tylko do stacji metra Marymont, a wcześniej linia kończyła trasę na pl. Wilsona.

- Bo na Żoliborzu nie życzą sobie dodatkowych autobusów na tym placu - odpowiedział Tuszyński. ZTM przeprowadził pomiary i okazało się, że wykorzystanie przystanków przy Arkuszowej jest słabe. Dlatego przekształcono je " na żądanie".

Mieszkańcy żalili się też na zmianę trasy linii 121, która docierała z Chomiczówki do pl. Wilsona. - A teraz co? Kończy na ul. Conrada. Pozbawiliście ludzi łączności ze Szpitalem Bielańskim - mówił mieszkaniec Bielan z ul. Broniewskiego.

Urzędnik zapewnił, że połączenie ulicy Broniewskiego ze Szpitalem Bielańskim będzie już w drugim kwartale tego roku, kiedy zostaną wybudowane przystanki przy al. Zjednoczenia niedaleko stacji Stare Bielany.

Ktoś zwrócił uwagę, że 122, 157, 181 i 185 kursują podobną trasą stadami z powodu fatalnie ułożonych rozkładów jazdy. - Sprawa jest do załatwienia- obiecał przedstawiciel ZTM.

Radni zapewnili mieszkańców, że sprawy korekty tras nie zostawią i będą jeszcze interweniować u szefostwa ZTM.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
Łofftopik
Sesja fantasy (Forgotten Realms)
Ba Ba Ba
Fantastyczna Czwórka - Sesja
[Starcraft] Zeratul - sesja
Lessi - na razie na tymczasie, jej Pani już odeszła:(
X-men by Peterka - kOoOmCieEe ; ***
Nie odpala, temat zbiorczy.
labradorka Sonia znalazła prawdziwy dom
Everything
KIESZOZWIERZE
Podatki Ogólnie
Łupież
Zestawienie tematów z for internetowych ; Start
Odnośniki,